Za nami LI Sejmik Sprawozdawczy PZŻ

Zgodnie ze statutem PZŻ, w sobotę 6 kwietnia, odbył się doroczny Sejmik sprawozdawczy PZŻ, na którym delegaci i zaproszeni goście zapoznali się z działalnością Związku w roku 2018.

Nasz Okręg reprezentowali Sławomir Sądej, jako delegat oraz Tadeusz Gospodarczyk, prezes TOZŻ.

Po prezentacji sprawozdania z działalności, które przedstawił prezes Tomasz Chamera wraz z wiceprezesami, część związaną z finansami przedstawił Jacek Pietraszkiewicz, skarbnik Związku.

Całość rocznej działalności przedstawił też Adam Szkaradek, przewodniczący Komisji Rewizyjnej, który zakończył swoją prelekcję wnioskiem o zatwierdzenie sprawozdania, po którym nastąpiła dyskusja.

Nie było w niej nic zaskakującego i tym bardziej nic burzliwego. Odnosząc się do sprawozdań, trudno było znaleźć powód do uszczypliwości czy niepokoju, przynajmniej w odniesieniu do zrealizowanych zadań i podjętych inicjatyw. Także w odniesieniu do sfery finansowej, która dla osób mniej zorientowanych mogła budzić wątpliwości, te jednak na bieżąco wyjaśniał skarbnik Związku.

Ważny w tym kontekście wydaje się niekorzystny trend, który w skutek podjętych starań zostaje z każdym rokiem skutecznie powstrzymywany.

Oczywiście w kuluarach dało się wyczuć ducha niepokoju, ale o dziwo nie związanego z rzeczywistymi problemami (także finansowymi) Związku lecz kierunkiem czy raczej priorytetami dla Zarządu, które dla wielu środowisk, nie bazujących na sporcie wydawać się mogły niepokojące. Ten duch towarzyszy niesłusznie zresztą obecnej kadencji.

I tu podobnie jak wcześniej, głosy tych zaniepokojonych w mojej ocenie wynikały z braku wiedzy czy czasem nawet chęci jej poznania aniżeli z realiów zmieniającego się środowiska, jego potrzeb ale przede wszystkim konieczności dostosowania się samego Związku do wymogów prawnych i organizacyjnych, wynikających choćby wprost z narzuconych przez MSiT norm dobrego zarządzania czy konieczności posprzątania i poukładania swoich zaległych spraw. Oprócz tych formalnych, porządkowych czy koniecznych do wyprostowania i dokończenia jak Nowa Marina Gdynia czy Trzebież, Sejmik podjął trudną uchwałę o zgodzie na sprzedaż dwóch swoich jednostek: Kapitana Głowackiego i Śmiałego, jachtów legendarnych i zasłużonych które od lat niszczeją i kosztują, i na finansowanie a wcześniej remont których Związek nie ma już pomysłu.

Tu rozgorzała także dyskusja, inicjowana głównie przez tych którzy w lepszych czasach mieli realny wpływ na funkcjonowanie tychże jednostek. Mam nadzieje, że dziś swoje dobre pomysły postarają się zrealizować, wspomagając Związek równie mocnym acz realnym działaniem.

Rok 2018 z punktu widzenia naszego Okręgu i współprac z PZŻ oceniliśmy 17 marca w Tarnobrzegu, na naszym Sejmiku. Ta ocena jest zdecydowanie pozytywna. Szereg inicjatyw, które były możliwe do wspólnej realizacji skutecznie i wspólnie zrealizowaliśmy, także w zakresie formalnych relacji i zobowiązań z PZŻ. Nie było to ani problemem ani żadną ujmą, czy jak niektórzy nadal uważają, ostatnim zamachem na niepodległość okręgów. Wręcz przeciwnie, dzięki współpracy w roku 2018 udało się rozpędzić jak nigdy naszą działalność, która mam nadzieję w bieżącym roku złapie jeszcze więcej wiatru w żagle.

Reasumując, Związek się zmienia na naszych oczach, z każdym rokiem. Nie da się zauważyć, co smutne coraz mniejszej frekwencji na Sejmiku co świadczyć może o tym, że to prawdziwe święto żeglarstwa polskiego, nawet dla tych wydelegowanych, nie jest tym świętem najważniejszym. Zauważalna jest też zmiana pokoleniowa, która jak wszędzie, dla jednych będzie czymś trudnym do zaakceptowania, dla drugich czymś naturalnym, wnoszącym świeży, inny wiatr w żagle PZŻ.

Jednych i drugich oceni historia, którą pięknie na zdjęciu zapisał Janek Watrobiński, zapraszając wszystkich do wspólnego zdjęcia.